W 1943 po nieudanej kampanii Blitzkrieg na froncie wschodnim, siły Aliantów i Osi, zdały sobie sprawę z ważności działań wywiadowczych na terenie wroga. Do zadań wywiadowczych głęboko na tyłach wroga, powstały na początku lat 40 specjalne jednostki, które odpowiadały bezpośrednio przed najwyższym dowództwem. Zadaniem tych drużyn było zbieranie informacji o działaniach wroga i badań nad nowymi broniami które mogły zmienić przebieg wojny.
Tworzymy więc naszego bohatera (lub wybieramy już gotowego), potem składamy sobie drużynę złożoną maxymalnie z 6 ludzi (my + 5 podwładnych). Każdy żołnierz ma sobie przypisaną profesję, którą także dajemy naszej postaci. Jest to żołnierz, zwiadowca, snajper, grenadier, inżynier i oczywiście medyk. Mają już przypisane statystyki (siła, inteligencja, zręczność) natomiast, naszej przypisujemy ręcznie punkty do tych cech (20 punktów).
Długość naszej kampanii zależy wyłącznie od nas. Jak gramy. Czy znaleźliśmy w jednej misji odpowiednie dokumenty. Czy uratowaliśmy jakiegoś naukowca. Ty możesz przejść grę w kilkadziesiąt misji, a twój kolega może mieć o parę mniej.
Do naszej dyspozycji jest oddany ogoooomnyyy arsenał !! Nie dość że są to najprawdziwsze bronie, które były wtedy używane na polach walki, to w dodatku – jak już powiedziałem – jest tego mnóstwo. Od zwykłych pistolecików, przez karabiny aż po panzefausty. Do dyspozycji mamy też oddane różne inne przedmioty. Są to jakieś opatrunki i leki (posługuje się nimi tylko i wyłącznie medyk – chociaż jeśli np. snajper będzie odpowiednio inteligętny też da sobie z nimi rade), dynamity i 3 typy granatów: odłamkowy… burzący i większa wersja tego drugiego.
Niektórzy z was się zastanowią <burzący ??>. Otóż tu wychodzi chyba - jak dla mnie - największa zaleta strony technicznej tej gry – w Silent Stormie można wszyyyyściutkooo co nam stanie na drodze rozwalić lub przestrzelić !!! WSZYSTKO Mój bohater raz np. usłyszał (w grze bohaterowie prócz widzenia też mogą usłyszeć zbliżającego się wroga, lub stojącego na wyższym piętrze) wroga i co najfajniejsze już samo usłyszenie, zezwala na zaatakowanie go – co jednak ma prawe 0 skuteczność. Ale jeśli nam się uda przestrzelić np. podłogę na której stoi tak by ta się „rozsypała” spadnie na nasze piętro i wtedy możemy go bez niczego zmusić do walki w zwarciu. <Zamawiał pan wroga ??>
Oczywiście do gry zaimpletowany został bardzo dobry system fizyki i rag-doll. Nie dość że ciała wrogów fajnie odlatują po wybuchu granatu to jest to dość realistyczne (podobało mi się jak Niemcy ukrywali się w jakiejś kafejce – jeden granat prawie wszyscy zabici, a jedno ciało normalnie wypadło przez okno na ulice).
Grafika i audio też trzymają się na wysokim poziomie. Grafa może jak na dzisiejsze czasy nie jest czymś morderczo pięknym, ale pamiętajmy że gra została wydana w 2003 roku. W dodatku nie musimy narzekać na ogromne wymagania.




